rispost

Dzwonek do SCHRONU

listopad 9th, 2009

Ktoś krzyknął … spierdalamy do schronu i poleciałem jak owca do schronu :)

schron

kurwa nie ma dzwonka jedynie zajebista dziura w metalowych drzwiach. Wydarłem mordę otwierać - zapytali o legitymację której oczywiście nie miałem. Zajebalem z kopa w metalowe wrota i oczom moim ukazaly się drzwi do schronu przeciw atomowego. Ufff co za ulga.

schrona anty atomowy

Okazało się że nie ma prądu i zaraz się podusimy ale po 20 minutach pojawił się atomowy  elektryk i zrobił co trzeba… byliśmy uratowani.

dobry elektryk

W schronie przesiedzieliśmy 4 tygodnie srając do wiaderka i chrupiąc suchary popijane śmierdzącą woda z baniaków które stały tu 40 lat. Szkoda że w schronie nie było łączności bo wyszlibyśmy dużo wcześniej. ŁOTEWER było fajnie bo jeden gość miał spory zapas fajek i dobrego samogonu do produkcji którego wykorzystał miód. Po prostu jazda bez trzymanki. Jedna babka przez cały czas opowiadała nam o wyższości miodu naturalnego nad sztucznym.

telefon 2011

rispost

Ogień na Główny

grudzień 6th, 2007

Byłem po raz pierwszy świadkiem tragedii. W sumie to i tak dobrze się skończyło bo straty były tylko materialne. Palił się dom moich bliskich sąsiadów. Mieszkam z rodziną na przedmieściach miasta w miejscu które nadal zamieszkuje ludność wiejska.

Charakterystyka ludności rdzennej:

  • chamy
  • buraki
  • dworósy (potomkowie parobków z włości szlacheckich)
  • zawistni
  • plotkujący o innych źle się prowadzący

dlaczego o tym pisze? Ano dlatego że w trakcie tej całej sytuacji pomimo późnej godziny cała GAWIEŹ wylazła z nor śmierdzących stęchlizną i przyglądała się z ciekawością całej tragedii. Nawet Pani D. (na codzień schorowana i pozostawiona bez opieki) podpierając się kulą spacerowała spokojnie przyglądając się wsiurom i strażakom … Taka jest polska jebana mentalność. Byli też domorośli wiejscy reporterzy filmujący zdarzenie swoimi zajebanymi komórami … ehhhhh niech ich trafi szlag. Gdybym miał kałacha i wiadro amunicji wyjebał bym im serie - pisałem to w emocjach bo jeszcze się trzęsę - na marginesie to ja zawiadomiłem straż pożarną dzięki czemu straty nie są zbyt duże. Najważniejsze że nikt z mieszkańców domu nie ucierpiał nie pomijając zwierząt. Bardzo dziękuję mojemu synowi za zachowanie zimnej krwi. Tanx Jacob :D

rispost

Powolny koniec wakacji.

sierpień 7th, 2007

Nigdzie nie byłem bo nie miałem czasu. Urlop spędziłem w domu z ukochaną osobą i było mi bardzo dobrze. Projekty rozpoczęte dzięki Bogu udało się skończyć i teraz czekam na wyniki. Generalnie nie mam powodów do narzekań z małymi wyjątkami i pisał o nich tu nie będę. Ten ślimak w topie to moje przeciwieństwo bo żyję szubko, dobrze i krótko. No tak mogę się mylić ale kocham tempo nie lubię marazmu. Tempo jakie nadaje mi mój własny tryb dodaje mi energii i staram się tworzyć. Jestem bakterią w całym tym mętliku ale mam jedną zasadę - nie lubię się wyróżniać. Nie lubię jak ktoś przyprawia mi gębę i mną swoją gębę wyciera. Jestem lojalny w stosunku do przyjaciół. Nie jestem uzurpatorem któremu się wydaje że jest lepszy. Ten kto to przeczyta będzie wiedział o kim mówię. Pamiętaj lojalność to podstawa współżycia choćby skały srały.

rispost

Tutaj witaj

czerwiec 6th, 2007

Co mi zrobisz jak mnie złapiesz?

© Nieznany - nielubiany , Designed by Stealth Settings
Entries (RSS) and Comments (RSS)