Powolny koniec wakacji.
sierpień 7th, 2007
Nigdzie nie byłem bo nie miałem czasu. Urlop spędziłem w domu z ukochaną osobą i było mi bardzo dobrze. Projekty rozpoczęte dzięki Bogu udało się skończyć i teraz czekam na wyniki. Generalnie nie mam powodów do narzekań z małymi wyjątkami i pisał o nich tu nie będę. Ten ślimak w topie to moje przeciwieństwo bo żyję szubko, dobrze i krótko. No tak mogę się mylić ale kocham tempo nie lubię marazmu. Tempo jakie nadaje mi mój własny tryb dodaje mi energii i staram się tworzyć. Jestem bakterią w całym tym mętliku ale mam jedną zasadę - nie lubię się wyróżniać. Nie lubię jak ktoś przyprawia mi gębę i mną swoją gębę wyciera. Jestem lojalny w stosunku do przyjaciół. Nie jestem uzurpatorem któremu się wydaje że jest lepszy. Ten kto to przeczyta będzie wiedział o kim mówię. Pamiętaj lojalność to podstawa współżycia choćby skały srały.



